Ta kategoria zezwala na przesyłanie postów przez użytkowników. Aby przesłać swój post kliknij tutaj.
Piątek, Luty 10, 2012r., napisane przez Glam

Cafe Latte: CAFE LATTE-Idealny sprzedawca

CAFE LATTE-Idealny sprzedawca

Post ten miał już swoją "premierę" na moim blogu - myślę jednak, że temat jest na tyle ważny i aktualny, aby przeczytało i wypowiedziało się większe gremium. Niewymuszony uśmiech, "Dzień dobry", gest zapraszający do środka. To takie proste i oczywiste czynności, których oczekujemy od obsługi sklepu wchodząc do niego. Szkoda, że nie zawsze spotykamy się z uprzejmym powitaniem i miłym personelem....

czytaj dalej >>
Wtorek, Luty 07, 2012r., napisane przez pns78

Cafe Latte: CAFE LATTE- Pakowanie, czyli jak wszystko zmieścić do walizki i nie dać się zwariować

Wiem, ze to nie sezon urlopowy, ale wierze, ze znajda sie wsrod Was osoby, ktore podziela sie sposobami na pakowanie walizek. Za kilka tygodni wylatuje sluzbowo i juz mysle o tym, ja sie zapakowac, zeby, po pierwsze, nie miec nadbagazu, a po drugie, zeby centrum handlowe nie bylo pierwszym miejscem, do ktorego zajrze po przylocie. Przede mna: wylot z Florydy z temperatura + 20 stopni, co najmniej 2 kilkugodzinne przesiadki na lotniskach, kilkunastogodzinna podroz, a na koniec, miejsce docelowe, z temperatura zerowa, albo minusowa. Dodam jeszcze, ze w ciagu 10 dni podrozy mam 6 wyjsc sluzbowych (polformalnych) + 2 dni na zwiedzanie. I mase pytan:) Brac kurtke, ze soba na poklad (nie znosze) czy zapakowac do walizki? Wziac kozaki na plaskim czy zapakowac buty na obcasie? Wylatywac w trampkach i leginsach czy w dzinsach i kozakach? Zabrac dodatkowa ksiazke czy balsam do ciala? Myslalam, ze jestem mistrzynia w pakowaniu, ale kilka razy zdarzylo mi sie nieprzygotowanie do tematu ( calkiem niedawno, w japonkach i cienkiej bluzie, utknelam na 2 dni w kraju, gdzie temperature byla prawie zerowa. Do tej pory nie wiem, jak udalo mi sie uniknac przeziebienia!) i dlatego licze na Wasze podpowiedzi:) Wiem, ze jak nie znajde natchnienienia i nowych pomyslow tutaj, to juz nigdzie ich nie znajde:) Pozdrawiam wszystkich i przesylam duzo slonca:) 

czytaj dalej >>
Czwartek, Styczeń 26, 2012r., napisane przez Szpilka

Cafe Latte: CAFE LATTE-"W ciemności" Agnieszki Holland

Film nominowany do Oskara. Jestem ciekawa Waszych opinii. Moje odczucia są mieszane. Nie da się zaprzeczyć, że jest to wartościowy film, sam temat podjęty jest nam znany, ważny a i niejednokrotnie podejmowany w filmach. Niemniej jest w tym filmie coś, co nie jest do końca dobre w moim odczuciu. Nie wiedziałam jak to ugryźć, więc pozwolę sobie pożyczyć tekst jednego z komentujących na Filmwebie: "Sama fabuła filmu sklecona nudnie, dłużyzny w tunelu z mierną scenografią, męczącą wzrok kamerą. naturalistycze i depresyjne obrazy w strugach deszczu" . Coś w tym jest, bo faktycznie podczas scen w tunelu, w połowie filmu spoglądałam na zegarek. Ktoś może się przyczepić, że 14 miesięcy życia w kanałach nie jest przyjemnością to i oglądanie tego nie powinno być miłe. Jednak w każdym filmie podejmującym tematykę holocaustu doszukuję się takiego przekazu prawdy, który mną wstrząśnie, poruszy. Tak, by faktycznie poznać jak czuli się ludzie prześladowani. I nie musi to być mord, ale zwykłe zaszczute strachem życie osób zmuszonych do podejmowania drastycznych, absurdalnych decyzji. Może wymagam zbyt wiele, bo nigdy tak naprawdę nie zrozumiemy tych ludzi, sami w takiej sytuacji nie byliśmy. Niemniej są filmy, które bardziej mnie dotykają. "W ciemności" jest obrazem dobrym, który warto zobaczyć, jest w nim sporo mocnych i dających do myślenia scen. Marcin Bosak stwierdził, że obejrzał film 2 razy i ten drugi raz spowodował, że zobaczył jeszcze więcej. Może więc też powinnam ponownie go obejrzeć. po pierwszym razie stwierdzam, że najbardziej wzruszyła mnie scena finałowa, której zdradzać nie należy. Wszystkim życzę dobrze, niemniej nie wiem czy trzymać kciuki za naszych, bo nie widziałam innych nominowanych.

czytaj dalej >>
Niedziela, Styczeń 22, 2012r., napisane przez KK

Cafe Latte: Cafe Latte- KK to szara mysz

Ponieważ są osoby, które wiedzą, że znam DW, to pytają mnie czy wiem kim jest tajemnicza KK.  Trudna odpowiedź i staram się unikać tego tematu jak mogę. Czytam Wasze komentarze na blogu i widzę, że i Wy jesteście bardzo ciekawi :)

Nie mam tak długich włosów jak DW i tylu okularów. Piszę sobie tu i tam i znam show biznes od podszewki.Obserwuję wszystko z boku, słucham, analizuję. Nie mam parcia na szybę i podziwiam tych, co mają. Czasami słyszę to, czego DW nie usłyszy i te ciekawostki wykorzystam w naszym projekcie:)
Projekt, który realizujemy jest nowatorski. Jak widzicie poruszamy różne tematy, które w pewnym sensie są narzucone z mojej strony. Nasze rozmowy na czacie są szybkie i spontaniczne. Nie ma czasu na pauzę i to nas najbardziej kręci. Ktoś w komentarzach zapytał się o 'kosmetykę" naszych rozmów. Jest, ale tylko stylistyczna i interpunkcyjna.
Ciekawie się czyta Wasze komentarze, które są częścią projektu KK do DW. Każdy z nas ma swoje zdanie, doświadczenie, wiedzę. Każdy, ma prawo wypowiedzieć się, zgodzić lub nie, wsadzić swoje "pięć groszy". Czasami mam ochotę wejść w dyskusję i zabrać głos, ale zgodnie z założeniem, nie mogę. Nie pytajcie się kim jestem, bo i tak większość z Was nie zna takiej szarej myszy jak ja. Nic szczególnego i ciekawego. Jestem KK.

Moje pytanie:Jakie tematy Was interesują? Która rozmowa była najciekawsza? Czy dalej mamy rozmawiać na forum, bo Wróbel coś kombinuje?

czytaj dalej >>
Czwartek, Grudzień 22, 2011r., napisane przez MarK

Cafe Latte: Życzenia od Marca - po naszemu, czyli po polsku

Piosenkę dedykuję wszystkim, dla których Boże Narodzenie to coś więcej niż prezenty, wielkie zakupy czy "Kevin sam w domu" :) Wesołych świąt! 

czytaj dalej >>
Wtorek, Listopad 15, 2011r., napisane przez Marco Kaczmarek

Cafe Latte: CAFE LATTE - O styl…!

Z pewnością nie ma takiego drugiego słowa ,które jednocześnie znaczyłoby tak wiele oraz zobowiązywałoby . Jedni uważają jak Gombrowicz "o styl narzędzie tyrani",inni niczym mantrę będą powtarzać słowa Coco Chanel mówiąc iż "moda przemija,a styl pozostaje" O ile większość twierdzi ,że owy styl nie ma żadnego znaczenia o tyle druga część uważa iż nie można pozostawać jemu obojętnym. Spróbujmy wiec doszukać sie obaw i zalet określonego stylu . Przy czym dodajmy ,że to szerokie pojęcie balansuje na płaszczyznach naszego życia, zachowania i wyglądu naszego domu. Generalnie styl dzielimy na dwa procesy :świadomego kształtowania oraz nieświadomego . I cóż jest z tym świadomym? Proponuję tutaj powiedzieć ,iż dążenie do niego może być długie a także nie łatwe .Jednak efekt zostaje dany raz na zawsze. Podstawową jego sprawa jest kierowanie się sobą .A jeśli popełniamy na jego drodze błędy, tworząc swe przemiany .W dodatku podyktowane trendami to jesteśmy usprawiedliwieni. Bowiem wynikają one z konsekwentnego procesu kształtowania własnej osobowości, która w tym przypadku bywa wyraźna i nas typizuje. Chciałoby się wiedzieć jak? Dzieje się tak dlatego ,że styl czyni nas tożsamymi, a my nadajemy charakteru naszym strojom. Świadomie podpisujemy nasze rzeczy ,a one prowadzą do określonego stylu i wyróżnika nas samych. Każdy trend z całego zbioru mody wybieramy właściwie dla nas oraz współgrająco z osobowością ,swobodą i co oczywiste sylwetką. Potrafimy iść w kierunku określonej mody .Co więcej niestosując się do nieprzewidywalnego zjawiska społecznego mody ,nie żyjemy w błędzie iż ubierając się modnie stajemy się oryginalni. Bowiem ulegając jej w sposób niewolniczy stajemy się konformistami i tracimy swoją osobowość. No tak a jak to wygląda z nieświadomym kształtowaniem stylu. Ten proces praktycznie ujmując nie ma końca .Gubimy się w setkach trendów i panujących mód. Podążając ślepo za tym wszystkim, gdzieś tracimy siebie i swój mniej lub bardziej wyrazisty charakter. W polskim środowisku nie trudno znaleźć takich . Cechuje ich nieadekwatne dobieranie ubioru do już dawno ugruntowanego charakteru. Bywa i tak że wynika to z chęci pokazania się lub zwyczajnie z niewiedzy .Zatem można stwierdzić jedno zdanie uniwersalne jeśli mamy spokojny charakter stosujmy się do tego i w stylu jeśli żywiołowy z zdrowym rozsądkiem przykładajmy się do niego. Niezależnie od stylu jaki wybieramy pamiętajmy ,że nie musi on wiązać się z wielkimi kosztami . Wprost przeciwnie można mieć pieniądze nie posiadając stylu ,a i można mieć styl mając zdecydowanie mniejszy budżet. Wszystko zależy od kreacji siebie jak to nazwałby Nietsche .W tym szeroko rozumianym kontekście ,styl nie dotyka tylko zewnętrznego wyglądu nas .Jest on ukuty w sposobie bycia, gestykulacji ,poruszaniu się .A na końcu także i gdzieś utożsamia nasz dom z nami samymi.Dzięki tej wizji wszystko staje się spójne a styl jest autentyczny.

czytaj dalej >>
Piątek, Listopad 11, 2011r., napisane przez Glam

Cafe Latte: CAFFE- LATTE-Zaskoczenie na Fashion Week-u w Łodzi

Zastanawiałam się co mnie zaskoczyło podczas jesiennej edycji FW. Kilka pokazów - z pewnością, ale nie tylko. Zauważyłam, że przybywa nam nowych "gwiazd" i celebrities zajmujących miejsca w pierwszych rzędach. Przepis na bycie sławnym w dzisiejszych czasach jest bardzo prosty - wystarczy pokazać się w TV, w show muzycznym, tanecznym czy jeszcze jakimś innym i ... już ! Fakt - moje idealistyczne myślenie o osobach przyjeżdżających na FW ze względu na zainteresowanie modą czy powiązanie zawodowe "legło w gruzach" już po poprzednich Week-ach. Oczywiście - przyjeżdżają różni projektanci, firmy modowe, styliści, krytycy mody (chociaż jest ich niewielu), wykładowcy, dziennikarze modowi i tłumnie gromadzący się fotografowie. I to oni w mojej opinii powinni właśnie zajmować miejsca najbliższe wybiegom. To ich nazwiska kojarzące się z profesjonalizmem, wiedzą i doświadczeniem powinny świadczyć o poziomie imprezy i jednocześnie być "magnesem" przyciągającym sponsorów i zagranicznych wpływowych gości. Widząc jak "pielęgnuje się" obecność drugo i trzecio-planowych gwiazdek rozpaczliwie próbujących nie dać zapomnieć o sobie, osób znanych z tego, że są znane - zastanawiam się co i kto jest dla tej imprezy ważne... ? Istotną rolę przypisuje się również blogerom i blogerkom-szafiarkom. Bardzo się cieszę, że mamy tak dużo osób prezentujących swój styl i chcących się z nim podzielić na swoim blogu i nie tylko. Nie do końca jestem jednak przekonana czy wynika on z wiedzy i pasji jaką może być moda, czy raczej z uważnego śledzenia gazet i blogów modowych, a potem umiejętnego, czy często też nieumiejętnego kopiowania.. Nie wspominając już o ich zachowaniu. Gwiazdorskie pozy i nonszalancko żuta guma podczas pokazu w Alei Projektantów to raczej gesty dalekie od tych, które inni powinni naśladować. No cóż - nie ma co się dziwić, że pokora nie jest ich największą zaletą - skoro wszyscy wokół nich "skaczą" i chcą się przypodobać. Cieszę się, że mamy Fashion Week w Łodzi i mam nadzieję, że to wydarzenie modowe będzie nadal obecne na rodzimym rynku. Ciekawa jestem tylko jak będzie się rozwijało w kolejnych latach..... ?

czytaj dalej >>
Czwartek, Wrzesień 08, 2011r., napisane przez kinki

Cafe Latte: CAFE LATTE- Ubranie wierzchnie

Ubranie wierzchnie na zimę czy na zawsze..;) Marzenia o szczęściu, uczuciu, spełniają się ? Miłość jak ją zdefiniować? Czy człowiek jest stworzony do monogamizmu? Czy nie powinniśmy wymieniać partnerów jak kurkę? Mam dylemat czy moralność jest tak ważna ze należy się wyrzekać rzeczy przyjemnych? Co wybierać tak, żeby być szczęśliwym? Stabilizacja i nuda czy szaleństwo i niewiedza? To taki trudny temat..Chyba tabu. Jak się ma naście lub dwadzieścia lat to temat nie istnieje. Z biegiem czasu musimy mieć plan, co, gdzie i kiedy.. Typu dziecko do szkoły, naczynia do zmywarki, albo ciuchy do pralki a potem, co na obiad, żeby nie było, że nic nie gotujesz. Specjalnie wam podaje masło maślane;) Jestem po prostu ciekawa, jakie są Wasze priorytety, czy wolicie żyć na fali czy dla innych. Jak zabijacie nudę? Co robicie? Czy macie poczucie że żyjecie jak byście chcieli. Czasy są trudne nie tylko finansowo. Dla jednego przysłowiowa bułka z masłem, czyli dobra praca, mieszkanie, wakacje latem i zimą to apogeum, dla drugiego zwykłą codziennością, co w trawie piszczy?;) Ja skaczę ze spadochronu dosłownie i w przenośni.. Wy?

czytaj dalej >>
Czwartek, Wrzesień 01, 2011r., napisane przez K.K

Cafe Latte: FLUO

Niedługo organizuję z przyjaciółką 18-tkę z motywem FLUOrestencyjnych kolorów i myślałyśmy o makijażu takim jak w letnim sezonie był na czasie czyli właśnie neonowe kolory, nie wiem czy do odpowiedniej osoby piszę , ale chciałabym się spytać czy wiecie może jakimi kosmetykami można zrobić taki make -up jak ma nasza utalentowana Monika Brodka na ostatnich koncertach i występach ? Co możecie Mi doradzić ? Pozdrawiam K.K

czytaj dalej >>
Niedziela, Sierpień 21, 2011r., napisane przez Glam

Cafe Latte: CAFE LATTE- Kultura osobista - produkt deficytowy

Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do napisania o kulturze osobistej. Ostatnio na różnych płaszczyznach mam z nią do czynienia, a bardziej z jej brakiem. Wiem – jestem kosmitką, za dużo wymagam. Z drugiej strony głośno mówię NIE panoszącemu się chamstwu i przyzwoleniu na nie. Jest wiele miejsc i okoliczności w których wyraźnie widać braki… SKLEPY – brak zainteresowania ze strony personelu, lekceważący stosunek podczas obsługiwania, brak podstawowych zwrotów grzecznościowych typu: Dzień dobry czy Do widzenia. KINO – głośne jedzenie, mlaskanie, ciągłe rozmowy i śmiechy podczas seansu POLITYKA – obrażanie innych, brak konstruktywnych argumentów KIEROWCY – niecierpliwość, trąbienie, wyzwiska w stosunku do innych kierowców, brak uprzejmości na drodze – nie przepuszczanie na pasach SZKOŁA – brak szacunku uczniów do nauczycieli, wyzwiska wobec nauczycieli i innych uczniów, plucie INTERNET – anonimowe inwektywy w stosunku do innych osób na Facebooku, pod artykułami, filmikami, wstawianie ośmieszających filmików NA CO DZIEŃ – nie mówienie sąsiadom Dzień dobry, nie przepuszczanie osoby wychodzącej, nie dbanie o porządek na klatkach schodowych, wokół śmietnika KONCERTY, MECZE – popychanie innych, rzucanie się na ludzi podczas zabawy, palenie papierosów w tłumie, polewanie ludzi wodą, wyzwiska przy zwróceniu uwagi PRACA – podpisywanie się pod nie swoim projektem, deprecjacja umiejętności danej osoby przy większym gronie, podczas zebrania, ośmieszanie PODWÓRKOWE KUPY – nie zbieranie kupy po swoim pupilu DOMOWE IMPREZY – głośna muzyka nocną porą, dialog składający się z inwektyw, wrzaski. Oczywiście uogólniam, jest wiele osób, które można stawiać jako wzorzec, ale również u wielu podstawy kultury osobistej pozostawiają wiele do życzenia… To wszystko mnie zastanawia i zadaję sobie pytanie: Czy dziczejemy ??? :-(

czytaj dalej >>
Czwartek, Sierpień 18, 2011r., napisane przez AlicjaA

Cafe Latte: CAFE LATTE- Inspiracja czy podróba....

Witam. Nie jestem znawcą mody, jestem pasjonatką. Nie śledzę wszystkich pokazów najnowszych kolekcji, lubię jednak wiedzieć "co w modzie piszczy". Przeglądają jak co dzień interesujące mnie modowe strony, natknęłam się u jednej z blogerek na zdjęcie z ostatnich jej zakupów. Dech mi zaparło jak zobaczyłam wśród ubrań jedne z najdroższych w kolekcji Ch.Louboutina buty - Daffodile 160mm. Oddech straciłam absolutnie nie z zazdrości. Wręcz przeciwnie z miłości. A wiadomo co kobiety kochają najbardziej. Diamenty i...buty:) Połączenie tych dwóch upragnionych rzeczy Ch.L. na pewno przysporzyło rzeszę wielbicielek. Jakie jednak wielkie było moje rozczarowanie po przeczytaniu podpisu pod zdjęciem. "heels Jessica Buurman". Weszłam sobie na strone J.B. i oniemiałam już dokładnie. Louboutin, Prada, Zanotti, Charlotte Olympia to tylko kilka znanych mi z wybiegów butów, które można dostać w tym sklepie za przystępną cenę!!! I wszystkie podpisane "inspirowane....". Jestem przeciwniczką podróbek i nie pochwalam kradzieży autorskich pomysłów. Wiem, że sama jedna wojny z zakrojonym na tak szeroką skalę procederem nie wygram. Jednak nie mogę pozostawiać tego bez komentarza. Od lat sieciówki przekładają modę z wybiegów i wielkich nazwisk na ulicę i prostych zjadaczy chleba. Nie jedna z nich musiała( po skargach projektantów)wycofywać ze swojej kolekcji rzeczy, które za bardzo przypominały oryginały. I tylko jedno mam pytanie (bo może nie potrzebnie poruszam ten temat) gdzie kończy się "inspiracja" a zaczyna przestępstwo???

czytaj dalej >>
Środa, Sierpień 10, 2011r., napisane przez kinki

Cafe Latte: CAFE LATTE NAPISANE PRZEZ KINKI- HAMMMMMMMMM !

Oczywiście chodzi mi tu o chamstwo warszawskich taksówkarzy. Otóż byłam świadkiem niesamowitej historii. Jakiś czas temu moja koleżanka wsiadła do taxi G jak gówno z pod znanego klubu. Niestety nie wiedziała jak ta podróż odmieni jej stosunek i zaufanie do warszawskich taksówkarzy.. Podróż jak już wspomniałam rozpoczęła się od punktu X do pkt. Y, pod drodze Asia przypomniała sobie, iż nie ma gotówki w portfelu, wiec obmyślała już w głowie punkty bankomatów, ale myślała głośno i taksówkarz, który ją wiózł powiedział, iż nie ma problemu i może zapłacić KARTĄ, co niezmiernie ucieszyło moją koleżankę ( oszczędność czasu i pieniędzy podczas postoju), więc pełna spokoju jechała z przeświadczeniem, iż zaraz będzie w swoim ciepłym łóżeczku. Niestety ma miejscu okazało się, iż czytnik taksówkarza nie ma zamiaru połączyć się z jej bankiem nr 1 jak i nr, 2..co spowodowało irytację mojej koleżanki oraz żądania taksówkarza, pomimo iż wiedział, że nie posiada ona gotówki. Chciał tu i teraz zakończyć kurs z pieniędzmi w reku. Pomijam fakt, iż rachunek był bardzo nieadekwatny do odbytej trasy.. Myślę ze cena wynosiła odległość do Sochaczewa (ok. 50 km od Wawy), ale..Intensywnie zaczęła myśleć gdzie jest najbliższy bankomat. Nieśmiało zaproponowała podróż do bankomatu nadmieniając pod drodze, że zapłaci za kurs od pkt. X do Pkt., Y ponieważ nie poczuwa się do winy za nie sprawny czytnik. Jednak Pan taksówkarz miał odmienne zdanie, pod drodze połączył się ze swoim radiem i zaczął relacjonować swoja podróż ze szczegółami dotyczącymi nazwy ulic, na których się znajduje. Gdy Asia dotarła do bankomatu, pobrała kasę okazało się ze taksówkarz chce zapłatę od razu, pomimo iż znajdowała się kilka km od domu. Stanowczym głosem odpowiedziała, że zapłaci, gdy kurs zostanie ukończony w innym wypadku wysiada i idzie na pieszo do domu.. Niestety nie wiedziała, jaką akcję zaplanował taksówkarz. Wysiadając z taksówki. Podczas jazdy.z perfidnym taksówkarzem zobaczyła 3 taksówki tej samej korporacji.. Zajechali jej drogę prawie wjeżdżając na jej stopy. Jeden z nich rzucił ja na ziemie wykrzykując przy tym wulgarne obelgi ze ma zapłacić natychmiast. Przerażona wyciskała telefon swojego chlopaka…w trakcie, gdy chamski taksówkarz wyrywał z jej reki telefon. Oszołomiona zachowaniem postanowiła uciekać.. ale jak można uciec na pieszo 4 taksówkarzom?? Czuła się jak osaczona. Na szczęście jej chłopak zareagował szybko i wezwał policję, co też uczynili taksówkarze, po czym udał się na ratunek płaczącej i przerażonej dziewczyny.. Zgarnął ją podczas jazdy na ulicy i prosto na posterunek.. Policjanci wysłuchali obu stron, pouczyli, jakie im prawa przysługują, Asia na 2gi dzien skonsultowała się ze swoim prawnikiem i co???? Okazało się ze za zniewagę, siniaki na rękach bez większych urazów nie ma, co sobie zawracać głowy tracić czasu i nerwów, ponieważ w naszym, p…lym prawie nie ma takiego precedensu, jeśli chodzi o małą kasę, czyli mniej niż 500 zł, czyli tyle ile wynosił kurs.. Bez komentarza i ku przestrodze innym podróżując bez gotówki w portfelu nazwę korporacji podam, jeśli to jest możliwe na blogu DW

czytaj dalej >>
ZMIANA STRONY
123456NASTĘPNA