Oczywiście chodzi mi tu o chamstwo warszawskich taksówkarzy. Otóż byłam świadkiem niesamowitej historii. Jakiś czas temu moja koleżanka wsiadła do taxi G jak gówno z pod znanego klubu. Niestety nie wiedziała jak ta podróż odmieni jej stosunek i zaufanie do warszawskich taksówkarzy.. Podróż jak już wspomniałam rozpoczęła się od punktu X do pkt. Y, pod drodze Asia przypomniała sobie, iż nie ma gotówki w portfelu, wiec obmyślała już w głowie punkty bankomatów, ale myślała głośno i taksówkarz, który ją wiózł powiedział, iż nie ma problemu i może zapłacić KARTĄ, co niezmiernie ucieszyło moją koleżankę ( oszczędność czasu i pieniędzy podczas postoju), więc pełna spokoju jechała z przeświadczeniem, iż zaraz będzie w swoim ciepłym łóżeczku. Niestety ma miejscu okazało się, iż czytnik taksówkarza nie ma zamiaru połączyć się z jej bankiem nr 1 jak i nr, 2..co spowodowało irytację mojej koleżanki oraz żądania taksówkarza, pomimo iż wiedział, że nie posiada ona gotówki. Chciał tu i teraz zakończyć kurs z pieniędzmi w reku. Pomijam fakt, iż rachunek był bardzo nieadekwatny do odbytej trasy.. Myślę ze cena wynosiła odległość do Sochaczewa (ok. 50 km od Wawy), ale..Intensywnie zaczęła myśleć gdzie jest najbliższy bankomat. Nieśmiało zaproponowała podróż do bankomatu nadmieniając pod drodze, że zapłaci za kurs od pkt. X do Pkt., Y ponieważ nie poczuwa się do winy za nie sprawny czytnik. Jednak Pan taksówkarz miał odmienne zdanie, pod drodze połączył się ze swoim radiem i zaczął relacjonować swoja podróż ze szczegółami dotyczącymi nazwy ulic, na których się znajduje. Gdy Asia dotarła do bankomatu, pobrała kasę okazało się ze taksówkarz chce zapłatę od razu, pomimo iż znajdowała się kilka km od domu. Stanowczym głosem odpowiedziała, że zapłaci, gdy kurs zostanie ukończony w innym wypadku wysiada i idzie na pieszo do domu.. Niestety nie wiedziała, jaką akcję zaplanował taksówkarz. Wysiadając z taksówki. Podczas jazdy.z perfidnym taksówkarzem zobaczyła 3 taksówki tej samej korporacji.. Zajechali jej drogę prawie wjeżdżając na jej stopy. Jeden z nich rzucił ja na ziemie wykrzykując przy tym wulgarne obelgi ze ma zapłacić natychmiast. Przerażona wyciskała telefon swojego chlopaka…w trakcie, gdy chamski taksówkarz wyrywał z jej reki telefon. Oszołomiona zachowaniem postanowiła uciekać.. ale jak można uciec na pieszo 4 taksówkarzom?? Czuła się jak osaczona. Na szczęście jej chłopak zareagował szybko i wezwał policję, co też uczynili taksówkarze, po czym udał się na ratunek płaczącej i przerażonej dziewczyny.. Zgarnął ją podczas jazdy na ulicy i prosto na posterunek.. Policjanci wysłuchali obu stron, pouczyli, jakie im prawa przysługują, Asia na 2gi dzien skonsultowała się ze swoim prawnikiem i co???? Okazało się ze za zniewagę, siniaki na rękach bez większych urazów nie ma, co sobie zawracać głowy tracić czasu i nerwów, ponieważ w naszym, p…lym prawie nie ma takiego precedensu, jeśli chodzi o małą kasę, czyli mniej niż 500 zł, czyli tyle ile wynosił kurs.. Bez komentarza i ku przestrodze innym podróżując bez gotówki w portfelu nazwę korporacji podam, jeśli to jest możliwe na blogu DW
czytaj dalej >>
Pan Michał Zaczyński coś w sobie ...
Lu