CAFE LATTE-"W ciemności" Agnieszki Holland
Film nominowany do Oskara. Jestem ciekawa Waszych opinii. Moje odczucia są mieszane. Nie da się zaprzeczyć, że jest to wartościowy film, sam temat podjęty jest nam znany, ważny a i niejednokrotnie podejmowany w filmach. Niemniej jest w tym filmie coś, co nie jest do końca dobre w moim odczuciu. Nie wiedziałam jak to ugryźć, więc pozwolę sobie pożyczyć tekst jednego z komentujących na Filmwebie: "Sama fabuła filmu sklecona nudnie, dłużyzny w tunelu z mierną scenografią, męczącą wzrok kamerą. naturalistycze i depresyjne obrazy w strugach deszczu" . Coś w tym jest, bo faktycznie podczas scen w tunelu, w połowie filmu spoglądałam na zegarek. Ktoś może się przyczepić, że 14 miesięcy życia w kanałach nie jest przyjemnością to i oglądanie tego nie powinno być miłe. Jednak w każdym filmie podejmującym tematykę holocaustu doszukuję się takiego przekazu prawdy, który mną wstrząśnie, poruszy. Tak, by faktycznie poznać jak czuli się ludzie prześladowani. I nie musi to być mord, ale zwykłe zaszczute strachem życie osób zmuszonych do podejmowania drastycznych, absurdalnych decyzji. Może wymagam zbyt wiele, bo nigdy tak naprawdę nie zrozumiemy tych ludzi, sami w takiej sytuacji nie byliśmy. Niemniej są filmy, które bardziej mnie dotykają. "W ciemności" jest obrazem dobrym, który warto zobaczyć, jest w nim sporo mocnych i dających do myślenia scen. Marcin Bosak stwierdził, że obejrzał film 2 razy i ten drugi raz spowodował, że zobaczył jeszcze więcej. Może więc też powinnam ponownie go obejrzeć. po pierwszym razie stwierdzam, że najbardziej wzruszyła mnie scena finałowa, której zdradzać nie należy. Wszystkim życzę dobrze, niemniej nie wiem czy trzymać kciuki za naszych, bo nie widziałam innych nominowanych.
Komentarze
Ostatnio na tvn24 była ciekawa rozmowa dwóch historyków, z których jeden trzymał sie twardo stanowiska, że nie obejrzy filmu Agnieszki, ponieważ dla niego w ogóle kręcenie takich filmów jest nie na miejscu. Nikt nie będzie w stanie przekazać prawdy o tamtych czasach, bo nikt z nas tego nie przeżył, więc wszelkie próby potraktowania tego tematu zwłaszcza w formie megahitów sa jakby niemoralne zważywszy na robienie jakby "hollywódzkiego szoł" z tematu. Coś w tym jest według mnie.
Ja się nie nudziłam, dla mnie to było bardzo realistyczne i myślę, że nie prędko wrócę do tego filmu. Bo po prostu nie czuje się na siłach. Za dużo przykrych emocji. Ale jak ktoś nie widział to polecam.
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.