Sobota, Luty 18, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: PODRAVKA- Podziękowania

PODRAVKA- Podziękowania

Kochani, chciałam podziękować firmie PODRAVKA za wiarę w mój nowy projekt i Partnerstwo. Nawet nie wiecie jak miło spotkać ludzi, którzy nie widzą jeszcze co będzie podane na " talerzu", a widzą go w swojej wyobraźni i ufają. Jak fantastycznie mieć Partnerów, którzy wchodzą w przedsięwzięcie i mają wspólną drogę kreacji.
MODNA SZKOŁA GOTOWANIA to autorski projekt, który ma przełamać stereotypy i konwenanse. Projekt, który ma promować, uczyć i inspirować.
Dziękuję Firmie PODRAVKA za Partnerstwo i możliwość promocji, tego co jeszcze nie znane :)

czytaj dalej >>
Piątek, Luty 17, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Tajemnicze przyjęcie i przygoda w taksówce

Tajemnicze przyjęcie i przygoda w taksówce

Muszę opisać wczorajszą sytuację :)
Jestem na przyjęciu podczas którego miło spędziłam czas. Pora była wracać do domu. Michał Zaczyński ( Misiek) zamówił taksówkę. Wychodzimy przed budynek, taksówki nie ma. Ja w bucikach na obcasie 12 cm z pięknymi kotylionami muszę obejść budynek dookoła, żeby znaleźć taksówkarza. Michał łączy się z centralą, która tłumaczy gdzie stoi pan kierowca. Wreszcie widzimy samochód, który stanął w zaspie.
Cyt:
- Dorcia Ty nie pasujesz tutaj za bardzo w tych bucikach i płaszczyku.
- Wiem o tym, ale i Ty odbiegasz w tych lakierkach :)
Michał otwiera drzwi od taksówki
-Przepraszam, czy może Pan wyjechać z tej zaspy, bo nie mamy jak wsiąść.
Kierowa wyjeżdża. Wsiadamy do taksówki, a tam jak w palarni na starym dworcu.
Oczywiście nie wytrzymałam.
-Panie co tutaj tak śmierdzi! Ludzie, umrzeć można! Dlaczego Pan pali?
-Ja teraz nie palę.
-No teraz nie, ale pali Pan.
Michał pięknie ubrany w płaszczyk od Natashy Pavlushenko, zatyka nos i wydaje dźwięk.
-Panie, ale chyba są jakieś zasady.
Kierowca do nas z uśmiechem
-Może trzeba zacząć palić?
W tym czasie kierowca przełączył kanał w telewizorku na koncert z Wiśniewskim.
- Panie, a co to jest? Czy ja muszę słuchać Wiśniewskiego? Co to, telewizja?
- Tak, to dla Pani w ramach rekompensaty.
Michał
- Pan nawet nie wie, ile nas ta podróż kosztuje.
Ja z uśmiechem i całkowitym dystansem do sytuacji.
- Pralnie :)))
Taksówkarz pogłaśnia muzykę, żeby nie słyszeć naszych lamentów.
- Chciałam Panu powiedzieć, że gdyby nie moje buciki to bym wysiadła na tym moście. Co za smród!

Pan podjeżdża pod mój dom i z ulgą wysiadłam z samochodu. Dawno nie złapałam tak głębokiego oddechu :) Niestety, Misiek pojechał dalej............ :) 

ZOBACZ ZDJĘCIA Z TAJEMNICZEGO PRZYJĘCIA

czytaj dalej >>
Środa, Luty 15, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Stowarzyszenie

Stowarzyszenie

W tym roku mija 20 lat mojej pracy i myślę, że nadszedł czas na "wiśnie" na torcie, którą będzie Stowarzyszenie Młodych Twórców.
Postanowiłam otworzyć Stowarzyszenie związane z modą, kulturą i sztuką. Dlaczego? Od wielu lat promuje projektantów, a oni promują mnie.
To dzięki młodym twórcom mogę zrealizować największe widowisko i pokazać niezwykłe talenty.
Warsaw Fashion Street czy Street of Design to wydarzenia, które mają na celu promować najzdolniejszych i odkrywać tych, którzy są jeszcze nieznani. To młodzi, zdolni ludzie wnoszą w moje życie powiew świeżości. Moja twórczość jest zależna od wielu talentów.

O dwóch lat jestem bardzo aktywna na fb. Na moim prywatnym profilu mam 5000 osób. W większości są to artyści, projektanci i młodzi ludzie, którzy są na początku drogi kariery zawodowej. Na swojej tablicy poruszam wiele tematów.
Dostaje setki listów z pytaniami typu: Co robić dalej, jak odnieść sukces, czy moja kolekcja jest warta uwagi?

Są i trudniejsze pytania na które nie mogę odpowiedzieć e-mailem. Nie jestem w stanie odpisa na kazdy list.

Czuję, że jest potrzeba wspólnych spotkań, ciekawych rozmów o modzie, sztuce i naszych problemach. Komu warto pomóc i kogo warto pokazać. Rozmowy z autorytetami w dziedzinie mody, kultury i sztuki. Pytania i odpowiedzi. Wystawy, stypendia, pokazy i wydawnictwo.

Moze coś jeszcze? Czym Waszym zdaniem powinno się zajmować Stowarzyszenie?

W Galerii praca dyplomowa Eweliny Jaśkowiec, ktora zostanie zaprezentowana podczas Warsaw Fashion Street 2012.

czytaj dalej >>
Niedziela, Luty 12, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Whitney Houston-Odeszła:(

Whitney Houston-Odeszła:(

Dzisiaj włączam internet, a tu taka smutna wiadomość.

Whitney Houston latami walczyła z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Wszyscy fani czekali kiedy nadejdzie czas, że artystka powie STOP.
Pamiętam jak Maciek Lisowski jeździł na jej koncerty i był rozczarowany, bo koncerty były odwołane z przyczyn osobistych. Z przyczyn uzależnień. Któregoś dnia wrócił szczęśliwy, bo wreszcie koncert się odbył i miał okazję poznać Whitney osobiście. Był po wielkim wrażeniem. Cieszył się jak dziecko.
Takich fanów jak Lisowski jest miliony na świecie.
Wielka szkoda i wielka strata dla wszystkich. Whitney Houston przegrała sama ze sobą.
 


 

czytaj dalej >>
Piątek, Luty 10, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Jeszcze tylko trzy dni !

Kochani, na moim blogu mogą pojawić się techniczne usterki, za które bardzo Was przepraszam. Może być tak, że nic nie będzie.
Jestem w trakcie przygotowania projektu o którym będzie głośno od poniedziałku :) Mam nadzieję, że weźmiecie w nim udział, bo projekt jest prawie dla każdego ! Prawie, bo jest jeden mały warunek, który trzeba spełnić :) Jaki, dowiecie się w poniedziałek :)
Nic nie mogę napisać, ale mam nadzieję, że będziecie zadowoleni.
Cieszę się jak dziecko i nie mogę się doczekać kiedy nacisnę przycisk START ! :)

czytaj dalej >>
Środa, Luty 08, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Bloch walczył o życie z yorkiem

Bloch walczył o życie z yorkiem

Moja Fruzia pogryzła  Grzegorza Blocha :)
Rana szarpana, prawie na wylot. Dobrze, że Bloch ma refleks, bo inaczej mogłoby się skończyć dla niego tragicznie. Krew się lała strumieniami:)
Ponieważ Bloch miał traumatyczne przeżycie, to mam nadzieję, że pokona stres i odwiedzi nas kolejnym razem :) Fruzia dostała wyrok w zawieszeniu i musiała siedzieć w budce dwie godziny.
Jeżeli chodzi o mnie, to ja byłam poza budką. Zaczął się gorący okres. Przygotowania do WARSAW FASHION STREET i STREET OF DESIGN ruszyły wielką parą. Oferty, spotkania, negocjacje i plany.
Każda oferta musi być przemyślana i opracowana pod klienta. Czasami nie jest to proste, bo klient jest wymagający i ma swoją strategię. Oczywiście pokonujemy przeszkody i przeważnie wychodzi coś ciekawego.

Wieczorem chwila relaksu dla siebie. Masaż w CE-CE dobrze mi zrobił.
Pani masażystka powiedziała, że jestem "pospinana". Troszkę się "odpięłam", bo biorę głębszy oddech.
Jutro znowu się "pospinam", bo łatwo nie będzie.
Zaczynam od "Pytania na śniadanie" i mam nadzieję, że nikt mnie tam nie ugryzie :) 

czytaj dalej >>
Poniedziałek, Luty 06, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Spotkanie ze studentami SAPU

Wczoraj miałam spotkanie ze studentami SAPU i muszę Wam powiedzieć, że było cudownie :) Jestem pod wrażeniem prac dyplomowych, które będą prezentowane na Gali CRACOW FASHION AWARDS w marcu.
Szkoda, że nie będę mogła być, bo w tym czasie jestem w Rzymie ale już wczoraj wybrałam 4 kolekcje, które zostaną zaprezentowane na Warsaw Fashion Street w czerwcu.
Kolekcje pokażą:
Ewelina Jaśkowiec
Justyna Czekała
Karolina Arasimowicz
Adam Bakun
Po spotkaniu, zostałam zaproszona na JUNK FASHION SHOW 2012- ECO FASHION WEEKEND.
Jak było, napiszę później :) Pozdrowienia z Krakowa.

czytaj dalej >>
Sobota, Luty 04, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Nie jestem balowa

 Nie lubię bali, festiwali, imprez, bankietów.
Każde wyjście z domu to dla mnie jakiś horror. Czy to nie ironia? Być w branży show biznesu i nie lubić w niej uczestniczyć. Gdyby nie to, że W.W uwielbia brylować, bywać, tańczyć i bankietować, to bym bywała prawie nigdzie. Najgorszy jest fakt, że im jestem starsza, tym ze mną gorzej.
Jedyne na co nie trzeba mnie namawiać to podróże, które mogę zamienić nawet za Galę Oscarow.

Dzisiaj Charytatywny Bal Dziennikarzy. Koleżanki, które miały być na balu, a zrobiły mnie w bambuko, pytają czy wybrałam już kreacje. Niestety nie, nie mam czasu i wszystko mi jedno w czym pójdę. Biorę swój mały aparat i będę pełniła rolę detektywa, który czatuje na ciekawe stylizacje i wpadki.
Oczywiście najchętniej bym została w domu, ale cóż mogę zrobić. Czasami trzeba się "poświęcić" dla drugiej połowy i idei :) Najgorsze jest wyjście z domu, zwłaszcza w taką pogodę.
W zeszłym roku było mniej mroźnie i wesoło. Jak będzie w tym razem, zobaczymy........

czytaj dalej >>
Piątek, Luty 03, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Dziewczyna z Mokotowa

Chciałam Wam dzisiaj napisać o  wyjątkowej osobie, która  pracowała ze mną ponad cztery lata.
Pamiętam jak weszła do firmy skromna dziewczyna, która ma najpiękniejsze oczy jakie znam.
Usiadła i widać było, że jest skrępowana. Trzęsła się jak osika.
Zapytałam
- Skąd jesteś?
Odpowiedziała:
- Z Mokotowa
I już wiedziałam, że to właśnie ta dziewczyna będzie pracować ze mną przy różnych projektach.
W tym czasie nasza firma była przed produkcją Warsaw Fashion Street, która jest bardzo trudną imprezą, najtrudniejszą w logistyce i produkcji wiodącej.
Młoda i niedoświadczona w produkcji Agnieszka, była przerażona :)
Pamiętam jak powiedziałam jej, że jak przepłynie ocean Warsaw Fashion Street, to wszystkie inne produkcje będą tylko sadzawką.
I tak ta wyjątkowa dziewczyna, mimo wielu przeszkód płynęła. Czasami pod prąd, ale zawsze z otwartymi oczami.
Nie bała się pytać. Podczas Warsaw Fashion Street było wiele emocji. Towarzyszył nam stres, łzy, ale i przyszedł czas na satysfakcję i łzy szczęścia.
Potem już było lżej.
Przeżyłyśmy ze sobą wiele pięknych chwil. Wiele produkcji, wspólne wyjazdy, programy telewizyjne, pogawędki o wszystkim i czasami o niczym. Od sztuki po sensacyjnego "Pudelka" :) Poznawanie wspaniałych osób ze świata sztuki i mody jak Linda Lacroix, Vicki Beamon czy Michael Petry.
Oczywiście nie zawsze było łatwo, bo przy produkcjach na żywo towarzyszy adrenalina, która potrafi dać w kość największym twardzielom. Jednak mimo "meteorologicznych" przeszkód, wszystkie nasze działania kończyły się sukcesem.

Po kilku latach przyszedł czas na rozstanie.
Nie jest to dla nas łatwe i każda z nas przeżywa to na swój sposób. Dopiero dzisiaj jestem w stanie o tym spokojnie napisać.

Droga Agnieszko, jesteś wspaniałą wartościową osobą, która zawsze będzie dla mnie bliska.
Przyszedł czas na nowe wyzwania Twoje i moje. Zdobędziemy kolejne doświadczenia, które omówimy przy pysznej kawie po kolejnym Warsaw Fashion Street, który dzisiaj jest opanowanym formatem.
Dziewczyno z Mokotowa ! Dobrze, że Mokotów to nie Afryka.

Zawsze będę z Tobą........................

Na zdjęciu: Agnieszka Troszkiewicz podczas produkcji programu na Teneryfie.

czytaj dalej >>
Czwartek, Luty 02, 2012r., napisane przez Wisława Szymborska

DW Prywatnie: Wisława Szymborska-Wszelki wypadek 1972

Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.

Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.

Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.

Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co było to było gdyby ręka, noga,
O krok, o włos
Od zbiegu okoliczności.
Więc jesteś?
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj
Jak mi prędko bije twoje serce.  

czytaj dalej >>
Środa, Luty 01, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Rozważnie, romantycznie i zgodnie z sumieniem

Dzisiaj miałam pracowity dzień ale i smutny :( Wystarczył jeden telefon, jedna wiadomość i przychodzą myśli, które nie dają spokoju.
Rozpędziłam lokomotywę i nie mam czasu jej zatrzymać.
Zobaczyć co się dzieje dookoła, podziwiać miejsca i ludzi.
Praca, praca, praca.....Pracoholizm z którego powinnam się leczyć. Choroba, która nie daje mi spać i walczy z moim sumieniem.
Tak już jest, jak się rozpędzi swoje ambicje.
Kiedyś Joasia Racewicz powiedziała- Przestań pędzić, bo zjadasz swój własny "ogon". Nie wystarczy Ci to, co osiągnęłaś?
Wiem, że miała rację i wiem, że powinnam powiedzieć STOP! Wysiąść z tego pociągu i poświęcić czas dla rodziny i siebie.
Nie potrafię i to jest moją największą wadą.
Ostatnio przeczytałam zwierzenia osób przed śmiercią. Każda z tych osób powiedziała czego żałuje i prawie wszyscy żałują, że poświęcili za dużo czasu dla pracy, a za mało dla swojej rodziny. Wiem, że i ja będę tak myślała, bo już tak myślę. Kocham swoją pracę, ale mam pełną świadomość, że straciłam wiele. Wiem to zwłaszcza dzisiaj, gdy osoba mi bardzo bliska potrzebuje pomocy i wsparcia swojej rodziny, mojej rodziny.
Dlatego trzeba żyć rozważnie, romantycznie i zgodnie ze swoim sumieniem. Uważać na "prędkość".
 

czytaj dalej >>
Wtorek, Styczeń 31, 2012r., napisane przez DW

DW Prywatnie: Kochamy Misie :))))

Dzisiaj dostałam piękny list od Pani Darii, który mnie wzruszył :))) Droga Pani Dario, dziękuję za miłe słowa. Wspaniale, że są takie osoby jak Pani, które kochają misie.Ile musi być w Pani radości i ciepła. Sprawdzę w swojej skrzyni czy nie mam Kamilka, który był jednym z najskromniejszych misiów. Jeżeli jest, tochętnie wystawię go na aukcje, a pieniążki przekażę na leczenie Kubusia.

Jestem ciekawa jak wygląda Pani dom. Chciałabym zobaczyć zdjęcia misiów, które Pani posiada. Jeżeli wyśle Pani zdjęcia to chętnie opublikuję na swoim blogu. Będzie bardzo miło gościć Pani misiową rodzinę :)


"Witam Panią bardzo serdecznie!
Coś niesamowitego, że trafiłam na Pani blog. Strasznie się cieszę, że mogłam o Pani przeczytać. Dzięki Pani informacji dowiedziałam sie,że to właśnie Pani jest współtwórcą akcji "Kup Misia". Ja jestem kolekcjonerką misiów pluszowych i innych np figurek. Mam olbrzymie zbiory, różnej wielkości i z różnych kolekcji. Z tej kolekcji Fundacji TVN posiadam misie z wszystkich edycji. Niestety moja kolekcja nie jest pełna, brakuje dwóch Kamilka i Kapitana Czaszki z I edycji. Niektóre misie kupowałam na aukcjach charytatywnych, czasem żal mi ich było, że mogą znależć nieodpowiednie miejsce i pójdą gdzieś w kąt zapomniane przez dzieci. U mnie wszystkie misie mają swoje cieplutkie schronienie i jest im bardzo dobrze. Czasem kupuję misie od innych kolekcjonerek, właściwie to można powiedzieć, że je adoptuję, bo czasem ktoś chce misia oddać w dobre ręce,żeby go nikt nie skrzywdził..Jestem pełna uznania dla Pani, bo w istocie najpiękniejsze edycje, to własnie te, które Pani współtworzyła. Misie są rzeczywiście z taką misiową duszą. Misie Barbary Bukowskiej są u mnie w zbiorach w różnych wielkościach od takich maleńkich 6cm do olbrzymich- posiadam trzy o wielkości 160cm. W całym moim domu obecne są misie, dosłownie wszędzie. Jestem dla Pani pełna uznania, że chce Pani przez Kapitana Czaszkę pomóc Kubie, to bardzo szlachetne. Bardzo bym chciała być szczęśliwą posiadaczką tego misia, ale podejrzewam, że jest on poza moimi finansowymi możliwościami, chociaż byłby niewątpliwie honorowym misiem w mojej kolekcji ( u mnie każdy miś ma swoją historię). Gdyby na leczenie Kuby potrzebny był mój szpik, to zdecydowała bym sie go oddać. Sama jestem mamą i wiem, że to musi być straszny cios dla rodziny taka choroba. Bardzo spodobały mi sie słowa Pani babci, zapisałam je sobie i będę o nich pamietać. Na Pani blog trafiłam zupełnie przypadkiem, bo tak jak już pisałam od kilku lat poszukuję Kamilka i Kapitana i często wpisuję w wyszukiwarkę te słowa szukając misiaczków do kolekcji.
Jeszcze raz kłaniam sie Pani bardzo nisko i łączę cieplutkie misiowe pozdrowionka.
Daria"

czytaj dalej >>