Dzisiaj dostałam piękny list od Pani Darii, który mnie wzruszył :))) Droga Pani Dario, dziękuję za miłe słowa. Wspaniale, że są takie osoby jak Pani, które kochają misie.Ile musi być w Pani radości i ciepła. Sprawdzę w swojej skrzyni czy nie mam Kamilka, który był jednym z najskromniejszych misiów. Jeżeli jest, tochętnie wystawię go na aukcje, a pieniążki przekażę na leczenie Kubusia.
Jestem ciekawa jak wygląda Pani dom. Chciałabym zobaczyć zdjęcia misiów, które Pani posiada. Jeżeli wyśle Pani zdjęcia to chętnie opublikuję na swoim blogu. Będzie bardzo miło gościć Pani misiową rodzinę :)
"Witam Panią bardzo serdecznie!
Coś niesamowitego, że trafiłam na Pani blog. Strasznie się cieszę, że mogłam o Pani przeczytać. Dzięki Pani informacji dowiedziałam sie,że to właśnie Pani jest współtwórcą akcji "Kup Misia". Ja jestem kolekcjonerką misiów pluszowych i innych np figurek. Mam olbrzymie zbiory, różnej wielkości i z różnych kolekcji. Z tej kolekcji Fundacji TVN posiadam misie z wszystkich edycji. Niestety moja kolekcja nie jest pełna, brakuje dwóch Kamilka i Kapitana Czaszki z I edycji. Niektóre misie kupowałam na aukcjach charytatywnych, czasem żal mi ich było, że mogą znależć nieodpowiednie miejsce i pójdą gdzieś w kąt zapomniane przez dzieci. U mnie wszystkie misie mają swoje cieplutkie schronienie i jest im bardzo dobrze. Czasem kupuję misie od innych kolekcjonerek, właściwie to można powiedzieć, że je adoptuję, bo czasem ktoś chce misia oddać w dobre ręce,żeby go nikt nie skrzywdził..Jestem pełna uznania dla Pani, bo w istocie najpiękniejsze edycje, to własnie te, które Pani współtworzyła. Misie są rzeczywiście z taką misiową duszą. Misie Barbary Bukowskiej są u mnie w zbiorach w różnych wielkościach od takich maleńkich 6cm do olbrzymich- posiadam trzy o wielkości 160cm. W całym moim domu obecne są misie, dosłownie wszędzie. Jestem dla Pani pełna uznania, że chce Pani przez Kapitana Czaszkę pomóc Kubie, to bardzo szlachetne. Bardzo bym chciała być szczęśliwą posiadaczką tego misia, ale podejrzewam, że jest on poza moimi finansowymi możliwościami, chociaż byłby niewątpliwie honorowym misiem w mojej kolekcji ( u mnie każdy miś ma swoją historię). Gdyby na leczenie Kuby potrzebny był mój szpik, to zdecydowała bym sie go oddać. Sama jestem mamą i wiem, że to musi być straszny cios dla rodziny taka choroba. Bardzo spodobały mi sie słowa Pani babci, zapisałam je sobie i będę o nich pamietać. Na Pani blog trafiłam zupełnie przypadkiem, bo tak jak już pisałam od kilku lat poszukuję Kamilka i Kapitana i często wpisuję w wyszukiwarkę te słowa szukając misiaczków do kolekcji.
Jeszcze raz kłaniam sie Pani bardzo nisko i łączę cieplutkie misiowe pozdrowionka.
Daria"
czytaj dalej >>
Pan Michał Zaczyński coś w sobie ...
Lu