Nie Lubię: UCIEKAM OD TELEKOMUNIKACJI POLSKIEJ SA zwanej TP
Od kilku dni jestem wściekła, bo nie mogę normalnie pracować. Dla mnie jest to bardzo „gorący” okres związany z dużą aktywnością internautów na moim blogu, pisaniem artykułów oraz załatwianiem zaległej ważnej korespondencji. Niestety…
Znana i wielka Firma , „potentat telekomunikacyjny ”zarabiająca sama setki milionów złotych nie liczy się z takimi „robaczkami” jak ja.
A oto cała historia:
Dwa lata temu podpisałam umowę z TP na Internet 4 Giga. Płacę ponad 430 zł miesięcznie, chociaż aktualnie opłaty w innych firmach są niebotycznie mniejsze.
Umowa była zawarta na 2 lata do 17 lutego 2012 roku włącznie i nie zamierzałam jej przedłużać, o czym zgodnie z odpowiednim paragrafem umowy, zawiadomiłam na piśmie. Gdybym nie wysłała zawiadomienia, to umowa byłaby bezterminowo przedłużona, a gdybym wcześniej ją zerwała, zapłaciłabym „drakońskie” kary.
Wyobraźcie sobie jaką niespodzianką było dla mnie po powrocie z trwającej miesiąc podróży, kiedy stwierdziłam, że Internet został mi przed zakończeniem umowy wyłączony.
Już 11 stycznia rano interweniowaliśmy w tej sprawie w TP telefonicznie (Błękitna Linia 19330). Stwierdzono, że nastąpiła pomyłka i ktoś błędnie zinterpretował moją pisemną rezygnację przyjmując datę wpłynięcia rezygnacji za datę zakończenia umowy , obiecano szybkie ponowne podłączenie linii z uwagi na zaistniałą sytuację .
Będąc w ciągłym kontakcie telefonicznym i po wielu bezskutecznych interwencjach ponownie nie mogliśmy (sprawą zajmowała się księgowa, mój mąż i jaa) wyjść z podziwu otrzymując kolejną informację , że osoba przyjmująca pierwsze zgłoszenie reklamacyjne w dniu 11 stycznia 2012 roku nie dopełniła w pełni formalności reklamacyjnych a nasze pierwotne zgłoszenie zostało odrzucone przez dział techniczny z przyczyn bliżej nie znanych.( Widocznie przyjęcie i nadanie „biegu” tego typu prawidłowo zgłoszonej reklamacji było zbyt skomplikowane dla pracowników Działu Reklamacji TP).
Już….. 2 dni później, 13 stycznia dział Reklamacji TP łaskawie ponownie przekazał sprawę do „realizacji” do działu technicznego w formie tym razem prawidłowej i „ wymaganej „ . Tego dnia ( w piątek) w czasie naszej kolejnej interwencji , około 17- tej poinformowano nas , że Internet jest już podłączony a parametry linii DSL w pełni uwidocznione w ich „ magicznym systemie” , niestety …. nie był.
Co to znaczy polska wersja słynnej Birkin Bag Hermès ? Ponieważ ostatnio piszemy o inspracjach, to dzisiaj napiszę o "projektantce" Sabrinie Pilewicz.
UWAGA ! Czytając słuchajcie załączonej muzyki :)))
Pojechałam wczoraj z Agnieszką na bazar pod Warszawę. Po drodze zabrałyśmy moją przyjaciókę Dorotę Banasik , która zawiozła nas na targowisko. Tam warzywa, owoce, sery, kaczki, kury . Wszystko co chcemy. Kupiłam warzywa, jagody, miód, ogórki. Czułam radość, że mogę tam być :)))
Dzisiaj oglądałam program KAWA NA ŁAWĘ Bogdana Rymanowskiego i dawno nie byłam tak podirytowana. Zastanawiam się jak można zapraszać ludzi jak Adam Hofman, który nie zna elementarnych zasad dobrego zachowania.
Na początku czerwca jadąc do Kielc samochodem Lancia Delta uszkodziłam przednią lewą oponę. Podjechałam na stację benzynową, gdzie zmieniono mi koło na zapasowe, na tak zwaną dojazdówkę.
Pan Michał Zaczyński coś w sobie ...
Lu