Poniedziałek, Wrzesień 05, 2011r., napisane przez DW
Polecam:

Co w szafach piszczy ?

Co w szafach piszczy ?

"Mamy w Polsce kilka tysięcy szafiarek, które robią w konia nawet po kilkaset tysięcy swoich czytelników.


Nie chce mi się szukać pracy. – To nie szukaj. Zostań szafiarką! Ten zasłyszany dialog dwóch licealistek to klucz do zrozumienia jednego z największych fenomenów internetu ostatnich lat. Szafiarek właśnie. Kim one są? Teoretycznie i w powszechnej opinii to wielbicielki mody i wyrocznie stylu. W praktyce jednak bycie szafiarką – z nielicznymi wyjątkami – mało ma wspólnego z modą. To raczej zabawa w przebieranki, pretensje do bycia modelką i w wielu wypadkach żenujący, chałupniczy marketing polegający na wyciąganiu (lub też dostawaniu) do tzw. testów ubrań, dodatków i kosmetyków od popularnych firm i lansowaniu ich na swoich blogach. Jednak zabawa jest na tyle masowa – mamy w Polsce blogi kilku tysięcy szafiarek, które czyta i ogląda nawet kilkaset tysięcy osób – że warto jej się przyjrzeć i obalić kilka mitów."

Tak zaczyna się artykuł Michała Zaczyńskiego. Przed publikacją napisał do mnie na fb - Piszę artykuł o szafiarkach i nie będę lubiany.

Powiedziałam-  Michał, pisz co myślisz. Trudno...

Tak zrobił.............

WARTO PRZECZYTAĆ: http://kobieta.newsweek.pl/co-na-blogach-reklamuja-szafiarki,81663,1,1.html

MOJA OPINIA

Widać, że Michał Zaczyński przeanalizował "blogi szafiarskie" dość wnikliwie. Nie jestem fanką "szafiarek" i rzadko wchodzę na takie blogi, dlatego nie mogę podać przykładów, kogo cenię lub nie.

Powstała nowa moda- subkultura, każdy może mieć bloga, być "szafiarką" lub "szafiarzem". Masz komputer, sieć i chęci, to pstryk- "ZAZNACZ-KOPIUJ -WKLEJ", żeby uzyskać popularność w sieci, czasami to wystarczy. Blogi szafiarskie przeważnie prowadzą młodzi ludzie. Ludzie, których pasjonuje moda i którzy marzą o zaistnieniu w tym świadku. W większości przypadków nie mają doświadczenia i czerpią wiedzę z internetu. Wolą zamieścić zdjęcia i robić krótki wpis, od praktyk przy pokazach lub w redakcjach. Wydaje im się, że wiedzą wszystko i czasami zadzierają głowy, ale przy konwersacji zapominają co skopiowali. Rozmowa jest jak ekshibicjonizm, niestety........brak wiedzy obnaża.
Przykładów mogłabym podać wiele :)))

Szafiarki- Nie neguję, wręcz przeciwnie, cenię za to, że im się chce. Mają zapał i chęci kreować swój wirtualny "modny świat".
Szperają w necie, czerpią inspiracje, poświęcając swój czas. Udolnie lub nie, ale coś kreują. Stylizacje to ich "język", forma komunikacji.
Każdy z nich ma pomysł na siebie i każdy ma prawo na prezentacje swojej "szafy".
Robią sobie zdjęcia, opisy, wykonują pracę, bo trzeba przyznać, że prowadzenie bloga, to dość czasochłonna zabawa.
Osobiście uważam, że lepiej spędzać czas, tworząc "swój wirtualny świat", od bywania w galeriach handlowych.
Blog to nasz wybór. Możemy czytać go lub nie. W krótkim czasie nastąpi weryfikacja, jak w życiu.
Wszystko jest dla ludzi, a czy my będziemy brali w tym udział......? Zobaczymy.
Większe zagrożenie widzę w mediach, które promują tandetę, chamstwo i z konia robią osła lub odwrotnie.
Reasumując- Jeden czyta Fakt inny Wprost, Newsweek, Gazetę Wyborczą lub Super Express. Wybór należy do nas.

CIEKAWA JESTEM WASZEJ OPINII ?  

 

Komentarze

Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.