Wtorek, Styczeń 31, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW 12- Plus size to nie wiśnia na torcie cz. 2

KK- Dużo się mówi o plus size. Przeszkadza Ci to?
DW-To zależy w jakim kontekście się mówi. Przeszkadza mi, jak promujemy otyłość, która jest przyczyną schorzeń. Przeszkadza mi jak dmuchamy balon nadziei, że zmienimy świat mody. Plus size w mediach jest teraz jak guma do żucia. Za chwilę będzie cisza.
KK- Ale osoby z plus size też chcą uczestniczyć w świecie mody i obserwować trendy.
DW- No właśnie. Uważam, że jest mało sesji, które są wzorami jak powinna się ubrać osoba, która ma rozmiar 42+. Z prowadzonych dyskusji na mojej tablicy można to wywnioskować. Mało pokazujemy zdjęć, które są przykładem i z których czerpać można inspiracje. Kiedyś magazyn CLAUDIA był jednym z pierwszych otwartym dla kobiet o różnych sylwetkach.
KK-Jak to ostatnio powiedziałaś-Moda dla każdego!
DW- Bo moda jest dla każdego. Fajnie by było przeczytać artykuł i zobaczyć w co ubiera się Kasia Niezgoda, która jest przykładem stylowej kobiety. Zajrzeć do jej szafy. Kto stylizuję Kasię Niezgodę i jak radzi sobie z jej sylwetką. Niezgoda jest dobrym wzorem dla wielu kobiet, które chętnie będą czerpać inspirację.
KK- Dobrze, wiesz że Kasia Niezgoda ma pieniądze i stać ją na drogie kreacje. Większość Polek może pomarzyć o takiej możliwości.
DW- Wszyscy mówią o tej kasie. Kasa, kasa, kasa! Kasa to nie styl! Stylu nie kupisz za żadną kasę. Kobieto, możesz się ubrać od stóp do głów w kratkę Burberry i wyglądać jak pani z bazaru. Jak nie masz stylu i klasy, to nie pomoże Ci, nawet sukienka od Louis Vuitton. Ważne jest jak nosimy ubrania, jak je zestawiamy. Najważniejsza jest znajomość naszej sylwetki. Czyli każda kobieta powinna znać fasony, które są dla niej najbardziej odpowiednie. Czyli cenne jest poznać i zaakceptować swoje ciało.
KK- Ciało.Widziałaś sesje 15 letniej Grycanki w VIVIE MODA?
DW- Widziałam i ta sesja z modą nie ma nic wspólnego. Co to za przesłanie lub wyzwanie, położyć dziewczynkę w rubensowskich pozach i przykryć jedwabiem. Mój mąż powiedział, że to sesja artystyczna w której modelka pozuje jak japońska gejsza. Coś w tym jest, bo nie jest to sesja mody.
KK- Pod sesją było napisany komentarz- Afirmujemy kształty i dopieszczamy zmysły, bo teraz chodzi o to, żeby czuć się dobrze w swojej skórze. Wolność dla ciała! Ogłaszamy koniec walki o rozmiar S i udowadniamy, że piękno może mieć różny smak.
DW- Przesłanie super, ale dalej go nie kumam. Mamy trzy rozkładówki w dwuznacznych pozach obrobione w photoshopie. Gdzie tu jest piękno, bo ja tego nie widzę? Może chodzi o tatuaże?
Szkoda, że w sesji nie wzięło udział kilka dziewczyn o różnych sylwetkach plus size, które pokazują modę i trendy. Tego brakuje i może VIVA Moda ! zrealizuje taką sesję.
KK- Narażasz się krytykując.
DW- Wielu osobom się już naraziłam, zwłaszcza tym, którzy nie mają dystansu. To jest moja opinia. Odnoszę się do wykonanego "dzieła", które jest w modowym magazynie. To nie jest personalny zarzut. Lubię magazyn VIVA MODA ! i go polecam, jednak ta sesja jest dla mnie obcym ciałem i nie ze względu na modelkę, która w niej występuje.
KK- Napisałaś, że masz zamiar zrobić na Warsaw Fashion Street pokaz z udziałem modelek plus size. Dlaczego?
DW- Tak, ale to nie będzie pokaz, który ma apelować o tolerancję dla rozmiaru plus size, bo dostrzegam zupełnie inny problem. Mamy zrobić pokaz w którym wezmą udział kobiety, które kochają swoje ciało. Naszym celem jest pokazać trendy na wybiegu dla różnych sylwetek.
KK- Czyli nie zobaczymy modelek plus size we wszystkich pokazach?
DW- Nie. Wiele razy mówiłam i mówię. Modelki nie muszą być zmysłowe i piękne. Mają być neutralne i zmieniać się jak kameleon. Na wybiegu ważny jest ciuch, a nie seksowna modelka, która wdzięczy się do widowni. Nie zmienimy świata mody. Oczywiście jak pojawi się Polski projektant, który zrobi całą kolekcję dla plus size, to super. Zrobimy go, ale nie traktujmy modelek plus size jak wisienek na torcie, bo to normalne kobiety są !

UWAGA ! Uprzejmie proszę o rzetelne cytowanie fragmentów moich publikacji i nie posługiwanie się fragmentami wyrwanymi z kontekstu artykułu lub wywiadu.

czytaj dalej >>
Poniedziałek, Styczeń 30, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW 11- Nogi, nogi, nogi.......

KK- " Z tyłu liceum z przodu muzeum" Co o tym myślisz?
DW- Myslę, ze przychodzi czas, kiedy kolana nie wyglądają już atrakcyjnie.
KK- To nie można nosić krótkiej spódniczki?
DW- Można, bo można zakamuflować nasze wady. Kryte rajstopy i pomarszczonych kolanek nie widać.
KK- I na wakacjach w krytych rajtuzach? Trochę gorąco :)
DW- Na wakacjach bez rajstop, całkowity luz. Powiedzenie o którym mówimy jest o dziewczęcym stylu, który może wyglądać śmiesznie i nie jest dla każdego. Rezerwacja do pewnego wieku. Jeżeli chodzi o kolana, to trzeba je zaakceptować, poznać wady i zalety, znależć sposób na ekspozycje. Każde nogi mają swoją bryłę i nie każda długość jest dla nas odpowiednia.
KK- Ty pokazujesz kolana?
DW- Pokazuję w krytych rajstopach :)
KK- Kilka razy widziałam, że nie miałaś krytych rajstop.
DW- Od dziecka jeździłam kolanami po asfalcie. Grałam w zbijaka, yoyo, wywalałam się na rowerze, łaziłam po drzewach i spadałam z drzew. W tamtym okresie nie myślałam, że będę miała pamiątki na całe życie :) Każda blizna jest przygodą i krwawym wspomnieniem. Pamiętam jak moja mama przemywając moje rany na kolanach mówiła- Zobaczysz jak będziesz dorosła, to Twoje kolana będą całe w bliznach i dopiero wtedy będziesz żałować, że nie słuchałaś.
KK- Żałujesz?
DW- Czasami tak :) Dlatego warto uczulać małe dziewczynki żeby nie grały w zbijaka, a jak już grają, to zakładać im ochroniacze, których w tamtych czasach nie było :)
KK- Wróćmy do tego powiedzenia. Jest wiele kobiet, które nie mają zamiaru "spierniczeć" i przez całe życie chcą wyglądać młodo, mają szczupłe zgrabne nogi i lubią krótkie sukienki. Dlaczego nie mogą ich nosić?
DW- Ja nie powiedziałam, że nie mogą. Wszystko zależy od fasonu sukienki, stylizacji i osobowości. Jest pewna granica, której nie można przekroczyć. To tak jak z kiczem. Kicz przypadkowy jest śmieszny, zamierzony wzbudza podziw. Dlatego warto mieć odrobinę samokrytycyzmu i spojrzeć na siebie bez cukrowania.
KK- To do kiedy możemy pokazywać kolana?
DW- Do wtedy, kiedy uważamy, że wyglądają dobrze i nie przypominają pomarszczonego żółwia.
KK- Wróbel, jesteś straszna!
DW -Jestem szczera. Pytasz to odpowiadam :) Nie ma wieku, który wyznacza barierę. Barierę wyznacza nasze ciało. To ono mówi czy wypada jeszcze pokazywać kolana. Jeśli chcemy być atrakcyjne, wzbudzać podziw u mężczyzn i nie tylko, to warto o tym wiedzieć. Czasami lepiej pokazać mniej, niż więcej lub znać sposób jak pokazać swoje nogi.
KK- Ciesze się :)))
DW- Z czego?
KK- Bo patrzę się na swoje kolana i nie widzę jeszcze żółwia :)
DW- Szczęściara ! Ja mam i to po wypadku :) 

Zdjęcie- Reklama WOLFORD

czytaj dalej >>
Niedziela, Styczeń 29, 2012r., napisane przez DW

Porady: Wspomnienia dają uśmiech :)))

Czy jak wstajecie rano, to z uśmiechem? Mam nadzieję, że tak :) U mnie cały dom jest radosny. W.W ( mój mąż) mimo, że ma grypę, kaszle i prycha, to rano uśmiecha się od ucha do ucha. Moja mama jeszcze nie wstała, a już się cieszy jakby dostała Oscara.Jest pełna radości i optymizmu. Stara się być pozytywnie nastawiona, chodź czasami nie jest jej łatwo. Rano schodzę na dół, a tu psy witają mnie szczęśliwe :) Fruzia leży na brzuchu i czeka na drapanie, a Zuzia leci okupować mój gabinet i pierwsza radosna zajmuje miejsce. Jak tu się nie uśmiechać !
Uśmiech daje nam szczęście i pozytywną energię na cały dzień. Warto zacząć dzień właśnie od uśmiechu. Można zadać sobie pytanie, jak to zrobić, jak nic mi nie wychodzi i jest mi źle?
Wyciągnąć się na łóżku jak niedźwiedź i pomyśleć o czymś miłym. O czymś, co już się wydarzyło lub o tym, co się wydarzy. Pomyśleć o tym, że martwić się trzeba jak nie ma wyjścia z sytuacji, a jak jest, być szczęśliwym.

Warto założyć na siebie coś kolorowego, włączyć pozytywną muzykę i gwarantuję, że Wasz uśmiech pojawi się sam.

Może są jeszcze inne sposoby na uśmiech od ucha do ucha?

Witam Was na wesoło i wolnej chwili zapraszam do obejrzenia odcinków " Ciekawe Świata". Tam uśmiecham się często i miło wspominam nasze podróże :)))
Bardzo żałuję, że nagraliśmy tylko 6 odcinków, ale cały czas nie poddaje się i wkrótce będę miała niespodziankę!
Partner programu "Ciekawe Świata"- Biuro Podróży Triada i Air Poland

PROGRAM-http://www.ipla.tv/Ciekawe-swiata-odcinek-1/vod-5379442

czytaj dalej >>
Czwartek, Styczeń 26, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW- Plus size na wybiegu? Cz. 1

KK- Ostatnio dużo się mówi na temat tolerancji rozmiaru XXL.
Tolerancja dla puszystych. Mam wrażenie, że w niektórych mediach jest promocja otyłych sylwetek. Chcę usłyszeć od Ciebie, czy modnie być puszystą? Czy osoby o rozmiarze XXL mają szanse wyjść na wybieg.
DW- Wiesz, że poruszamy trudny temat?
KK- No, nie zawsze będziemy rozmawiać o torebkach.
DW- Nie wiem jaki rozmiar masz na myśli. Ostatnio i ja mam wrażenie,
że popadamy ze skrajności w skrajność. Uważam, że media, o których wspomniałaś, przesadzają.
Jestem zdania, że nie powinno się promować zarówno rozmiaru 32, jak i rozmiaru 46-48.
Otyłość jest przyczyną wielu schorzeń, a anoreksja chorobą. Na ten temat stale zabierają głos lekarze, a więc osoby najbardziej kompetentne.
KK- Czyli dziewczyna, która ma rozmiar 46 nie może zostać modelką?
DW- Na wybiegu nie, ale w pracowni jakiegoś artysty, który lubi rubensowskie kształty i ma swoją wizję, czemu nie.
KK- A czy to nie jest promocja otyłości ?
DW- Malarstwo to sztuka. Wielu artystów do swoich dzieł wykorzystuje kobiety, które mają"rubensowskie" kształty. Jednym z nich jest znany fotografik Jan Saudek, który kocha takie kobiety.
KK- Może ośmiesza?
DW- A ja uważam, że na jego obrazach są piękne. Saudek to artysta, który "maluje" fotografią. Jego zdjęcia są kontrowersyjne i każdy może oceniać jego sztukę "na swój sposób". Masz prawo tak je odbierać.
KK- Jaki masz stosunek do otyłości?
DW- Osobiście nie mam nic przeciwko otyłości do pewnego rozmiaru, ale jak widzę, że moja mama zaczyna tyć, to jestem jak wrona.
KK_ I co wrona robi?
DW- Martwi się i śle komunikaty, kracze - Uważaj! Kiedyś na blogu zrobiłam akcje " Z pączka na strączka". Zrobiłam ją z myślą o mojej mamie, bo bardzo przytyła. Kilka kobiet postanowiło wziąć udział w tej akcji, w tym moja mama.
KK- I jaki efekt?
DW- Efekt jest widoczny. Nie je pieczywa, schudła i czuje się lepiej, a ja jestem spokojna, że będzie zdrowsza.
KK- Czy nie uważasz, że jest dyskryminacja puszystych, bo wiele osób jest zdania, że tak.
DW- Ja nie mam takiego wrażenia. Nie dyskryminujemy otyłych, tylko namawiamy do zdrowego trybu życia i odżywiania.
KK- To dlaczego na wybiegu pokazujesz rozmiar 36?
DW- Bo taki rozmiar ma standardowa modelka. Pokazowe kolekcje są w rozmiarze 34-38.
KK- Może warto to zmienić? W mojej pracy prawie wszystkie moje koleżanki mają rozmiar 40. Każda chętnie zobaczy pokaz lub zdjęcia z udziałem modelek w tym rozmiarze.
DW- Ja nie zmienię świata mody i panujących trendów. Jeżeli chodzi o rozmiar 40, o którym mówisz, nawet 42, to sylwetka Moniki Belcucci, która jest symbolem kobiecości i którą kochają setki tysięcy mężczyzn. Zachwycają się jej zmysłowością, kobiecością, seksapilem, kobiecymi kształtami a nie
ponadprzeciętną otyłością.
KK- Jeżeli chodzi o miłość lub pożądanie do rozmiaru 44- 46, to jest wiele znanych kobiet, które podbijają serca. W mojej firmie większość dziewczyn powyżej rozmiaru 40 ma facetów. Szczupaki mają problem i są samotne.
DW- Ja myślę, że to nie "rozmiar" jest najważniejszy, ale osobowość i czasami uzdolnienia artystyczne.
Mam na myśli na przykład słynne gwiazdy opery i estrady, które mają rzesze wielbicieli.
To oczywiście dotyczy tylko nielicznych. Wszystko zależy od naszych upodobań i artystycznej wrażliwości.
KK- Jakie masz obserwacje w gronie swoich znajomych?
DW- Nie mam żadnych obserwacji, bo nie pytam, kto jaki ma rozmiar i
czy ma problem z facetem. Ale jednak nadmierna nadwaga może u innych osób wzbudzać zainteresowanie i czasami współczucie.
KK- To wróćmy jeszcze do mody. Czy rozmiar XL może być ubrany zgodnie z trendami i jakie kryteria ma spełniać modelka plus size?
DW- Trendy są dla każdego rozmiaru. Każda z nas ma jakieś wady i każda może je sprytnie zamaskować. Takie małe triki, które warto znać :)
KK- A jakie?
DW- Powiem, ale innym razem, bo teraz muszę wyjść na spotkanie. 

czytaj dalej >>
Poniedziałek, Styczeń 23, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW 10- Szybkie wyjście

KK- Często masz tak, że mówisz - " Nie mam co na siebie włożyć "?
DW- Niestety tak, ale od jakiegoś czasu znalazłam metodę?
KK- Jaką?
DW- Ubieram się szybko, nie mam czasu i nie mam wyjścia.
KK- Ty chyba nie masz takiego problemu jak ja, bo Twoja objętość szafy ma inne gabaryty.
DW- Moja Pani Ela mówi - "Gdyby nie miała Pani tylu ciuchów, nie byłoby problemu, a tak nigdy nie wiadomo co na siebie włożyć."
Zaczynam dochodzić do wniosku, że Pani Ela ma rację.
KK- No, ale fajnie jest mieć dużo ciuchów.
DW- Fajnie to mieć pomysł na siebie, bo ilość ciuchów problemu nie rozwiązuje. Z jednej sukienki możemy zrobić kilka ciekawych stylizacji.Tylko pytanie brzmi-Jakich i jak to zrobić?
Biżuteria, buty, fryzura, pasek i prostym zabiegiem można zmienić nasz styl. Dlatego zawsze stawiam na dodatki.
KK- Czyli gdzie tkwi nasz problem, że nigdy nie wiemy co na siebie włożyć?
DW- Problem jest w naszej głowie. Im dłużej myślimy, tym gorzej dla nas. Nasze stylizacje są przekombinowane i czasami brakuje tylko piórek. Tak jest w moim przypadku :)
KK- Nie posiadam kilkunastu sukienek i mam nie robić z tego problemu?
DW- A po co Ci kilkanaście? Miej kilka klasycznych i wystarczy. Jeszcze raz zaznaczam- nie w ilości sztuka.
KK- Może taka mądrala jesteś, bo sama masz dużo. Ciekawa jestem ilości Twoich kiecek?
DW- Od kiecek wolę okulary i torebki. Tego mam "trochę" więcej.
KK- Czyli Twoim zdaniem jeżeli wychodzę na 20.00, to do szafy zaglądam o 19.00 i ubieram się w ciągu chwili.
DW- Wszystko zależy od naszego czasu, miejsca i sytuacji. Jeżeli chodzi o mnie, to przeważnie ubieram się spontanicznie. Któregoś tygodnia miałam kilka medialnych wydarzeń i brak czasu na siedzenie godzinami w garderobie. Zwłaszcza przed samym wyjściem. Znalazłam wolną chwilę dla siebie, puściłam muzykę, którą lubię, wlazłam do garderoby i pobawiłam się jak mała dziewczynka. Zrobiłam kilka stylizacji, które rozwiesiłam na wieszakach i miałam to, co chciałam na kilka wyjść :)
KK- Fajna metoda
DW- Tak. To taki czas dla siebie i swoich fatałaszków. Wtedy widać co lubimy, czego już nie założymy i co powinnyśmy oddać lub co powinnyśmy kupić:)
KK- A nie można z koleżanką?
DW- Jak jest jakaś koleżanka, która ma czas na zabawę i szczerą ocenę, to może być z koleżanką.
Teraz przypomniałam sobie sytuację jak poszłam z przyjaciółką do sklepu. Wychodzę z garderoby i mówię - Basiu no i jak mi w tej sukience? Basia była zajęta sobą i z daleka krzyczy- Piękna jest, wyglądasz super, musisz ją koniecznie kupić. Weszłam do przebieralni i pytam- Basiu, a wiesz jaki kolor jest tej sukienki? :))) To była zabawna sytuacja :)
KK- Wróbel,musimy wybrać dzień i przyjeżdżasz do mnie do domu. Mam ochotę na taką zabawę.
DW- Ok. Tylko bez cukrowania, że we wszystkim wyglądasz pięknie i uroczo.

czytaj dalej >>
Wtorek, Styczeń 17, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW 9- Czy po czterdziestce wypada mieć długie włosy?

KK- Dzisiaj chcę porozmawiać o tym czego Ci bardzo zazdroszczę.
DW- Czego ? :)))
KK- Włosów.
DW- Przecież Ty masz piękne, gęste włosy.
KK- Tak, ale nie mam takich długich ja Ty, a zawsze o takich marzyłam.
DW- I dobrze, że nie masz, bo chyba lepiej Ci w takich, które masz.
KK- A Ty?
DW- Ja swoim życiu miałam różne długości włosów i doszłam do wniosku, że przy mojej pyzatej buzi w długich jest mi najlepiej.
KK- Ty jesteś pyzą ?
DW- Tak. Możesz wsadzić cyrkiel w sam środek mojej głowy i zatoczysz kółko :)))
Nie lubię się w krótkich włosach. Kiedyś poszłam do fryzjera i wygoliłam sobie włosy.
KK- Nie wierzę ! Jakoś nie mogę sobie Ciebie wyobrazić.
DW- Chciałam coś zmienić i pomyślałam sobie, że zetnę włosy na krótko. Fryzjerka powiedziała mi, że tego nie zrobi, więc wzięłam kucyk ostre nożyce i zrobiłam ciach.
KK- Ty to jesteś odważna. I co było dalej?
DW- Nic. Zrobiła mi fryzurę na boba i poszłam do domu. Na drugi dzień stanęłam rano przed lustrem i wtedy dostałam szoku. Płakałam cały dzień.
KK- Bidulek... :)))))
DW- Ty się śmiejesz, to było dla mnie traumatyczne przeżycie :)
KK- Przeżycie na własne życzenie.Czyli nie chcesz już krótkiej fryzury?
DW- Na chwię obecną nie. Przy moim trybie życia długie włosy są wygodne. Spinam spinką i już.
KK- Kiedyś napisałaś, że Twoja mama czesze Cię psim grzebieniem.
DW- A czesze, bo czasami mam dredy :))) Mam taki grzebyk dla yorków. Trzeba przyznać, że ma kobieta cierpliwość.
KK- To może warto ściąć włosy. Mówi się, że w pewnym wieku włosy powinny być krótkie. Co o tym uważasz?
DW- W jakim wieku ?
KK- Po czterdziestce
DW- Ups....to powinnam :)
Zupełnie się z tym nie zgadzam . Wszystko zależy od długości włosów, owalu twarzy, stylu ubierania się. Znam wiele kobiet, które są już po pięćdziesiątce, mają długie włosy i wyglądają super.
KK- A Ty obetniesz swoje włosy?
DW- Nie wiem, może kiedyś tak :) Moje włosy są trudne w układaniu. Kręcą się, każdy włos idzie w swoją stronę. Przy krótkiej fryzurze włosy wymagają większej pielęgnacji i dyscypliny, której osobiście mi brakuje.
KK- Czyli Pani wygodna nie chodzi do fryzjera?
DW- Chodzi. Jestem już siwa i muszę farbować czy podcinać końcówki.
KK- Ale masz jakiegoś znanego fryzjera ?
DW- W moim przypadku ważny jest kolor. Chodzę do salonu Ce-Ce i powiem szczerze, że przeważnie czesze mnie każdy kto ma czas i zawsze jestem zadowolona.
KK- Ty lepiej poszukaj jakiegoś zdjęcia gdzie masz boba na głowie, bo jestem ciekawa.............
DW- Ok :)))

Pytanie do Was- Która znana osoba wygląda dobrze w długich włosach?

czytaj dalej >>
Niedziela, Styczeń 15, 2012r., napisane przez DW

Porady: KK do DW 8- Jak powinna wyglądać piętnastolatka?

KK- Ponieważ poruszyłaś temat, który moim zdaniem jest bardzo ważny, dlatego mam do Ciebie kilka pytań. Jak powinna ubierać się piętnastoletnia dziewczynka? Czy jest jakiś wzór, który możesz podać?
DW- Nie ma wzoru i trudno powiedzieć jaki ma mieć styl piętnastoletnia dziewczyna. Wszystko zależy od wielu czynników.
KK- Jakich?
DW- Zainteresowań, środowiska, wychowania, sylwetki. Zależy od wrażliwości młodego człowieka.
KK- Czyli każdy ma prawo mieć swój styl?
DW- Trudno jest powiedzieć, że mamy w tym wieku określony styl. To okres buntu i kształtowania. Przeważnie w wieku 15-16 lat mamy tysiące pomysłów. Jesteśmy najmądrzejsi, wpływowi i wiemy wszystko.
KK- A co zrobić jak dziewczynka ma 15 lat i ubiera się w stylu powiedzmy, wyzywającym lub ekstrawaganckim.
DW- Ekstrawagancki może być ciekawy, a wyzywającym trochę gorzej. Wyraźnie dać do zrozumienia, że nie jest to odpowiedni styl. Zainteresować się.
KK- Tak, ale załóżmy, ze dziewczyna jest najmądrzejsza i lubi ten styl. Chce za wszelka cenę być dorosła, seksowna lub ma ochotę na tatuaże i mocne makijaże. Co robić w takiej sytuacji?
DW- Nie akceptować.
KK- Ale co to znaczy nie akceptować według Ciebie?
DW- Nie ułatwiać i nie uczestniczyć w tym procesie. Czyli jeżeli dziewczyna, która ma 15 lat chce kupić sobie wyzywająca sukienkę, nie kupować i powiedzieć dlaczego.
KK- Ok, dziewczynka rozbija swoją skarbonkę i kupuje wyzywające szpilki i sukienkę. Co wtedy?
DW- Wtedy nic, ale warto powiedzieć - to nie jest dla Ciebie. Wyglądasz wulgarnie. Uświadomić, że taki styl nie jest odpowiedni i nie tylko ze względu na wiek.
KK- Dobrze wiesz, ze trudno jest w tym wieku coś uświadomić.
DW- Wiem, bo i ja miałam 15 lat i okres buntu. Trzeba przeczekać i tyle, ale nie uczestniczyć i nie wspierać. Dać dobry przykład.
KK- Moja córka chce ufarbować włosy na zielono. Co mam zrobić?
DW- Porozmawiać.
KK- Nie da się z nią rozmawiać.
DW- A przeszkadza Ci zielony kolor? Może będzie fajnie.
KK- A Tobie przeszkadzają skórzane buty za kolana?
DW- Rozmawiamy o dwóch rożnych stylach. Zielone włosy to ekstrawagancja, a jeżeli chodzi o buty, to wszystko zależy od stylizacji.
KK- Ty nie lubisz butów za kolana.
DW- Ja nie lubię stylu, który jest prowokujacy lub wyzywajacy, zwłaszcza u pietnastoletniej dziewczynki. Do butów nic nie mam, bo czarne skórzane kozaki za kolana, spodniczka w szkocką kratę, sweter i mamy super stylizację. Wszystko zależy jak się nosi i gdzie. Fryzura, makijaż ma duży wpływ na całość wizerunku.
KK- Z naszej rozmowy wniosek jest taki, że nie ma przepisu na styl piętnastoletniej dziewczyny.
DW- Przepisu nie ma, bo każdy ma swój typ urody, osobowość i każdy jest inny.
KK- To co możesz powiedzieć do młodych dziewczyn.
DW- Nie wyglądajcie jak siostry własnych matek.
 

czytaj dalej >>
Wtorek, Grudzień 27, 2011r., napisane przez DW

Porady: Sylwestrowa moda

Zbliża się Sylwester i odwieczny problem co na siebie włożyć? Osobiście nie jestem fanką bali sylwestrowych i kalafiorów na głowie z zapachem lakieru. Dzień jest dość ważny, dlatego powinniśmy się wyróżniać. Sylwester dla niektórych to dzień metamorfozy. Fryzjerzy na wykończeniu, bo wszystkie panie chcą wyglądać pięknie i robią specjalne czary na głowie. Najczęściej koki, loki lub inne upięcia, które w większości przypadków straszą i sprawiają wrażenie kapeluszy.
Co zrobić żeby zwrócić na siebie uwagę i nie wyglądać jak własna ciotka lub przystrojona choinka?

Wszystko zależy od tego gdzie idziemy, jaki charakter ma impreza i jak planujemy spędzić wieczór.
Polecam cekiny, modne szczególnie w tym sezonie. Pasują zarówno do stylizacji wieczorowych, koktajlowych jak i sportowych.
Nie tylko same sukienki lub długie suknie, może być cekinowa spódniczka, bluzka, marynarka, torebka lub cekinowy beret. Ważne, aby umiejętnie je łączyć. Na cekiny trzeba uważać, bo są dość wymagające i w niektórych zestawieniach mogą wyglądać kiczowato lub tandetnie.
Źle dobrane buty lub torebka potrafią popsuć urok całej kreacji.

Jeżeli chodzi o mnie, to wieczór rozpoczynamy kolacją ze znajomymi, a potem idziemy na plażę. Może kąpiel w świetle księżyca?:) Jedno jest pewne, nie posiadam cekinowego kostiumu, ale tej nocy zakładam cekinową marynarkę i dżinsowe proste spodnie.

Przedstawiam Wam kilka cekinowych inspiracji. Jeżeli macie pytania odnośnie swoich kreacji, zapraszam do dyskusji.

ZDJĘCIE - Na zdjęciu ja w cekinowej spódnicy z mężem i Agnieszka Szulim -Bal Dziennikarzy 2011
 

czytaj dalej >>
Niedziela, Listopad 13, 2011r., napisane przez DW

Porady: Tanio może oznaczać drogo lub bardzo drogo!

Wczoraj przyjechała do mnie moja wieloletnia przyjaciółka Kasia. Można powiedzieć, że zrobiłyśmy sobie noc wspomnień, a dzisiaj rano poradnik dla kobiet. Poznałyśmy się 25 lat temu, więc jest co wspominać :) Mimo, że każda z nas ma mało czasu, zawsze jesteśmy na łączach i wszystko o sobie wiemy. Taka przyjaźń do grobowej deski.

Rano śniadanie, które przygotowała moja córka z Filipem i sesja fotograficzna połączona z poradami i metamorfozą Kasi :)
Oj działo się :))) Kasia została odmieniona i odmłodzona o 5-8 lat
Odpowiedni makijaż, sukienka która podkreśliła jej walory i ukryła wady, biżuteria i nie ta Kasia :)
Jak to mało trzeba, żeby młodziej wyglądać. Bez zabiegów i upiększaczy. Ważna jest nasza świadomość, która czasami gdzieś się zagubi. Przyzwyczajenia i rutyna, dlatego dzisiaj przełamałyśmy streotyp Kasi. Zaufała mi w 100% i jest efekt ! Mój mąż zobaczył zdjęcia i powiedział, że wygląda zmysłowo, kobieco i z klasą.
Tak miało być :)

Czasami wydaje się nam, że coś jest dla nas mało dostępne ze względu na wysoką cenę. Przyzwyczajamy się do danych marek i nie mamy ochoty spróbować czegoś nowego. Błąd ! Warto sprawdzić jak smakuje tatar lub krewetka,, bo smak może Was zaskoczyć !
Dzisiaj udowodniałam Kasi, że fluid CHANEL jest bardzo wydajny i wystarcza na 3 miesiące. Tanio, czasami znaczy drogo, bo w tym czasie musimy kupić trzy tańsze fluidy ! To samo z rajstopami. Jeżeli chodzi o kryte rajstopy, to zawsze kupuję marki Wolford lub FALC. Może wydają się drogie 120 zł, ale mają swoje zalety i nie są jednorazowe. Nie zaciągają się, mają piękny splot i noszę je latami. Moja mama jest innego zdania i uważa, że rajstopy WOLFORD są za drogie, dlatego kupuje tańsze. Z mojej obserwacji wynika, że na rajstopy, wydaje dwa razy więcej ode mnie. Dzisiaj podałam tylko dwa przykłady, a jest ich wiele więcej, dlatego warto czasami przemyśleć i zaszaleć. Jeżeli chodzi o Kasię, to chyba zadziałało. Umówiłyśmy się na wspólne zakupy i remanent garderoby :)

czytaj dalej >>
Piątek, Listopad 11, 2011r., napisane przez DW

Porady: " Z pączka na strączka" - Są efekty !

Kochani nasza "dieta" " Z pączka na strączka" stała się bardzo sławna :) Ostatnio zostałam zaproszona do TVP2, żeby opowiedzieć o naszej akcji.
Motorem ogłoszenia i promowania zdrowego odżywiania jest moja mama, która ma sporą nadwagę i o którą zaczełam się martwić. Chodzi tylko o ZDROWIE. Cieszy mnie fakt, że postanowiła przyłączyć się do akcji.
Muszę Wam powiedzieć, że jestem z niej dumna bo schudła 2 kg w ciągu tygodnia.
" Z pączka na strączka' to nie dieta tylko zdrowe odżywianie. Unikamy produktów mącznych i cukru. Jak się okazuje DZIAŁA ! Od czasów ogłoszenia naszej akcji sama schudłam 2 kg.
Jem wszystko w dowolnych ilościach. Oczywiście omijam makarony, pieczywo i słodycze. Codziennie rano piję lekką kawę z jedną łyżeczką cukru.

Ostatnio spotkałam Grażynę Torbicką i zapytałam co robi, że ma tak zgrabną sylwetkę. Grażyna z uśmiechem odpowiedziała, że je wszystko ale tylko do godziny 17.00. Trzeba przyznać, że Grażyna Torbicka wygląda świetnie . Jest szczuplejsza na żywo jak w telewizji.

Tak więc mamy dwie opcje:

OPCJA 1

Jemy wszystko ale omijamy produkty, które zawierają cukier i mąkę.

OPCJA 2

Jemy wszystko, ale tylko do godziny 17.00

UWAGA ! Jak sobie nałożymy na talerz danie, to zawsze oddajemy połowę porcji. Nasz mózg oczekuje 50% więcej od naszego organizmu.

Oba sposoby są zdrowym i rozsądnym podejściem. Pragnę pogratulować wszystkim paniom, które przyłączyły się do akcji " Z pączka na strączka". Brawo ! Podkreślam, że nasz akcja "ma na celu promowanie zdrowego trybu życia. Spacery, rowery mile widziane :)))

czytaj dalej >>
Środa, Październik 05, 2011r., napisane przez DW

Porady: Bywanie na imprezach czy spam ?

Można żyć z imprezy do imprezy, tylko co to za życie ?
Patrzę na relacje z wydarzeń i podziwiam ile ludzie mają wolnego czasu i chęci. Przeważnie w rubrykach towarzyskich widzę te same twarze. Jakie? Myślę, że sami potraficie wymienić najczęstszych bywalców imprez. Codziennie coś się dzieje i na wszystkim "wypada" być. Być albo nie być, oto jest pytanie. Dlaczego bywamy ? Dzisiaj, żeby być znanym nie trzeba robić dużo, wystarczy tylko bywać i zwrócić na siebie uwagę, czyli być pokemonem mody jak to napisał Michał Zaczyński (NEWSWEEK), "zaznaczyć" teren. Zaznaczyć, czyli zwrócić uwagę fotoreporterów- JESTEM !
Niektórzy mają taki sposób na życie, i żyją od imprezy do imprezy. Jedni bywają na imprezach, inni w pracy lub w domowym zaciszu. Mam kilka koleżanek aktorek, które bywają na ekranie i w teatrze i takim bywaniem są usatysfakcjonowane. Nie są tak znane jak salonowe "gwiazdy", ale chyba mają zupełnie inne priorytety. Ja bywam na imprezach związanych z modą lub kulturą. Do bywania podchodzę zawodowo. Ostatnio na imprezy chodzę rzadziej, bo brakuje mi czasu, siły i ochoty. Wpływa na to kilka czynników. Jeden z nich to wysyłanie zaproszenia trzy dni lub dzień przed imprezą. Kolejny powód, to moda na wirtualne zaproszenia. Mam nadzieję, że ten trend minie, bo przy natłoku codziennych informacji, zaproszenia przeważnie lądują w spamach. Kilka form zaproszeń :

czytaj dalej >>
Wtorek, Sierpień 30, 2011r., napisane przez DW

Porady: Kwiaty- drogowskaz łączenia kolorów

Możemy zadać sobie pytanie- Gdzie szukać inspiracji w łączeniu kolorów ? Odpowiedź jest prosta, szukamy w przyrodzie. Przyroda to podstawowe źródło inspiracji, to ona jest wskazówką dla twórców mody i sztuki. Czasami możemy odkryć coś, co na samą myśl może być absurdalne. Może..... Wszysko zależy od naszej obserwacji, instynktu,  który  jest  cennym drogowskazem.

Kwiaty...........Uwielbiam pod każdą postacią. Wszędzie gdzie jestem, szukam kwiatów i fotografuję. Kwiaty są świetną inspiracją poszukiwań zestawów kolorystycznych. Zawierają wiele ciekawych połączeń, które tworzą unikatowe kompozycje. 

Zdjęcia zrobiłam w różnych miejscach.

czytaj dalej >>
ZMIANA STRONY
1234NASTĘPNA